11 najgorszych produktów do jedzenia, gdy jesteś zestresowany

Jeśli chcesz coś zjeść, gdy czujesz się zestresowany, wybieraj zdrowe produkty, a tej jedenastki zdecydowanie unikaj.

Każdy z nas ma jakieś ciasteczko, czekające na niego w głębokiej szufladzie, na koniec złego dnia. Ludzie często łagodzą stres za pomocą żywności, a tą, która wyzwala ośrodki nagrody w mózgu najbardziej efektywnie, są słone, słodkie i tłuste produkty.

W rzeczywistości, regularne przyjmowanie wysokokalorycznych i tłustych produktów, kiedy jesteśmy zestresowani, bardzo spowalnia metabolizm.

Poniżej znajdziesz listę produktów, których należy unikać, kiedy jesteś pod wpływem stresu.

Pączki i donaty

Pieczone słodycze zwiększają niepokój. Dzieje się tak dlatego, że bez błonnika potrzebnego do powolnego trawienia całego tego cukru, wzrasta poziom glukozy, który z kolei podnosi poziom kortyzolu – hormonu stresu.

Precle

Poza przyjemnością chrupania, precle to nic innego, jak proste węglowodany, które tylko na krótko podnoszą nastój, aby ten spadł po chwili do jeszcze niższego poziomu. Pieczone precle to miecz obosieczny. Nie tylko zawarta w nich ilość sodu zwiększy ciśnienie krwi, ale także ich szybko-trawiące węglowodany rafinowane, mogą zwiększyć niepokój.

Chipsy ziemniaczane

Gorszym od przeciążenia prostymi węglowodanami jest nafaszerowanie się tłuszczami trans. Dieta bogata w tego rodzaju tłuszcze prowadzi do zwiększenia masy ciała, w szczególności w obrębie brzucha, co jest najbardziej niebezpieczne dla zdrowia.

Latte

To prawda, że kofeina jest wzmacniaczem dobrego nastroju. Stymuluje bowiem aktywność dopaminy w mózgu i obniża ryzyko depresji. Może jednak także przytępić absorpcję witamin D i B. Mocno słodzone napoje kawowe natomiast nie są najlepszym pomysłem. Nadmiar cukru wywiera silny negatywny efekt na funkcjonowanie mózgu, co powoduje senność i spadek naszej zdolności oceny i zapamiętywania.

Batoniki zbożowe (granola)

Większość to zwykłe, słodkie batony w przebraniu.

Frytki

To jedzenie jest pełne tłuszczu, węglowodanów i prawdopodobnie tłuszczy trans, których spożywanie przyczynia się do wyższych wskaźników depresji.

Lody

Wiesz, dokąd to prowadzi: cukier podnosi poziom glukozy i kortyzolu, dodatkowo laktoza może powodować problemy gastryczne, jeśli jesteś na nią wrażliwy.

Popularna chińszczyzna

Kiedy twoje ciało przechodzi w tryb walki ze stresem, jedną z odpowiedzi jest podniesienie ciśnienia krwi. Jeżeli często spożywasz posiłki z wysoką zawartością sodu, możesz nasilać reakcje organizmu na stres, a także pogarszać umiejętność swojego organizmu w zakresie redukcji ciśnienia. Chińskie jedzenie jest jednym z najgorszych pod względem ładunku sodu. Zastanów się dwa razy zanim zamówisz to jedzenie późnym wieczorem, gdy siedzisz nad projektem w biurze.

Napoje gazowane

Regularne picie napojów gazowanych, to jak jedzenie dzień w dzień po 10 kostek cukru. Napoje tzw. dietetyczne, nie są lepsze. Słodzone słodzikami mogą wpływać na bakterie jelitowe, które sprzyjają otyłości i cukrzycy.

Tofu

Zaskoczony? Też byłam. Ale soja to potrójne zagrożenie, jeśli chodzi o stres. Po pierwsze dlatego, że 90 procent produktów sojowych to GMO. Większość upraw sojowych jest także traktowana środkami chwastobójczymi, co powoduje w nich niedobory składników odżywczych, zwłaszcza minerałów stabilizujących nastrój. Dodajmy, że w soi jest wysoki poziom kwasu fitowego, który może utrudnić ich przyswajanie minerałów i przez to prowadzić do ich braków w organizmie. Wreszcie soja ma także wysoką zawartość miedzi, która przyczynia się do niespokojnego snu lub bezsenności, nadpobudliwości czy nadciśnienia tętniczego. Jeśli lubisz soję i chcesz ją jeść, wybierz jej sfermentowane odmiany, takie jak tempeh, czy miso, które są łatwiejsze do strawienia.

Koktajle

Chwila przyjemności = 500 kalorii więcej, a także szybki wzrost glukozy i kortyzolu, które nie są tym, czego akurat w chwili podwyższonego stresu potrzebujesz.

Wszystko jest dla ludzi, mawiają moi znajomi. I mają rację. Każdy z tych produktów nie jest niczym złym, jeśli zjemy go w niewielkiej ilości, sporadycznie i wtedy, gdy nie jesteśmy na skraju wyczerpania nerwowego.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *